sobota, 25 maja 2013

rozdział 3

Następnego dnia o poranku obudziła mnie Milena, mówiąc że jest już 7:10 , a o 8 miałam sesje reklamową. Zerwałam się szybko i pobiegłam  do łazienki się szybko odświeżyć , ponieważ miałam mało czasu.
- No nie. Pierwszy dzień w pracy a ja zaspałam. – powtarzałam  zdesperowana
- Nie marudź tak tylko się pospiesz. Bo cię po pierwszym dniu wywalą – śmiała się ze mnie Milena
Szybko się ubrałam i pobiegłam na taksówkę. W pracy pojawiłam się o 7:58 ,a dwie minuty potem miałam zaplanowaną sesję reklamową. Więc wzięłam przebrałam się i pobiegłam na plan. Tam już na mnie czekali wszyscy.  Weszłam na plan  i zaczęłam robić zdjęcia , jak gdyby nigdy nic. Dobrze, że nikt nie zauważył , tego że się troszkę spóźniłam. Po męczącej sesji , poszłam na miasto coś zjeść , ponieważ rankiem nic nie zjadłam ,bo zaspałam.  Szłam długą uliczką, aż znalazłam pizzerie. Weszłam tam i zamówiłam sobie coś na przegryzkę. Potem wróciłam do agencji na kolejną sesję. Dopiero wtedy dowiedziałam się że sesja została odwołana, lecz zostałam wezwana do pani dyrektor. Więc poszłam, obawiałam się że się dowiedziała o moim spóźnieniu  i po to mnie wzywa. Moje podejrzenia się potwierdziły.
- Dzień dobry. Wzywała mnie pani? – zapytałam zdenerwowana, ponieważ już się domyślałam o co chodzi
- Witaj , Madziu . Dowiedziałam się o twoim spóźnieniu… - powiedziała
- No wiem, ale ja …już się  to więcej nie powtórzy. Bardzo przepraszam. To było pierwszy i ostatni raz. Ja bardzo panią przepraszam. – przerwałam jej i zaczęłam się tłumaczyć.
- No dobrze tym razem ci odpuszczę, ale  wiesz że to dopiero pierwszy dzień – powiedziała stanowczo
- tak tak wiem – odpowiedziałam
- jeszcze jedna sprawa tu masz plan dnia na jutro- powiedziała i podałam mi zapełnioną kartkę


Plan następnego dnia mnie bardzo zaskoczył…


________________________________________________________
sorki że taki krótki ale nie mam weny i czasu :/



sobota, 4 maja 2013

Rozdział 2


Gdy wyszłyśmy z  autokaru przywitała nas miła rudo włosa kobieta w średnim wieku. Mówiła coś do nas po niemiecku, ale nic nie zrozumiałyśmy.  Nagle podeszła do nas jakaś dziewczyna z naszego autokaru i wszystko wyjaśniła rudowłosej o co chodzi. Byłyśmy zaskoczone że tak szybko mówi, lecz po chwili podziękowałyśmy. Poszłyśmy na recepcje, aby zameldować się w swoich pokojach i odebrać karty. Okazało się, że to jest wielki apartament z 4 pokojami, salonem , przedpokojem, kuchnią i łazienką. Oczywiście Milena będzie u mnie mieszkać póki nie znajdziemy dla niej mieszkania. Na początku myślałyśmy że pomyliłyśmy pokoje, ale potem już miałyśmy pewność. Gdy obejrzałyśmy cały apartament wybrałyśmy pokój dla Mileny i sypialnie dla mnie. Potem poszłyśmy się rozpakować i odświeżyć. Po gorącej kąpieli poszłam się odpowiednio ubrać. Milena w tym samym brała kąpiel. Podczas gdy ja się ubierałam, rozległ się dzwonek do drzwi. Gdy skończyłam się ubierać, otworzyłam drzwi. Po drugiej stronie drzwi stała kobieta w średnim wieku.
- Dzień dobry – powiedziałam
- dzień dobry – odpowiedziała kobieta
-mogę w czymś pomóc? – zapytałam zdziwiona
-Nie dziękuje ja jestem Daria Wrona czyli pani nową szefową. – powiedziała poważnie
-Oj przepraszam. Niech pani wejdzie do środka. – powiedziałam zapraszając  ją do  salonu
- Napiję się pani czegoś ? – zapytałam idąc w stronę ogromnej kuchni.
- Jeśli pani ma to poproszę odrobinę czerwonego wina. – powiedziała
- No niestety nie mam bo dopiero weszłyśmy do naszego apartamentu – powiedziałam zakłopotana
- nic nie szkodzi , zamiast wina napiję się herbaty – powiedziała nie narzucając się
Wtedy ja wstawiłam wodę na herbatę i poszłam do nowej szefowej zapytać co ją do mnie sprowadza.
-No więc chciałam pani dać pani plan dnia w pracy i tę oto książkę. – powiedziała  z uśmiechem
Mówiąc to dała mi wielką kartkę i słownik polsko-niemiecki , a ja z uśmiechem odebrałam od niej tę oto rzeczy.
- dziękuje pani bardzo-  powiedziałam uprzejmie
W tej oto chwili do salonu weszła Milena w samym ręczniku.
-to ja może już sobie pójdę – powiedziała pani Daria
- ale jeszcze pani kawy nie wypiła – powiedziałam zdenerwowana
- może innym razem – powiedziała i wyszła
Gdy Milena usłyszała że Szefowa wyszła od razu przybiegła do mnie do pokoju.
- Ej kto to był? Czemu mi nie powiedziałaś że ktoś przyszedł? – powiedziała zawstydzona wpadką
-to była moja nowa szefowa! Dała mi plan dnia i słownik! Hahahaha . Ej a ty to się może idź ubierz bo chyba nie będziesz łazić cały dzień w ręczniku. – zaśmiałam się
Wtedy Milena poszła do siebie a ja położyłam się i zasnęłam.



____________________________________________________


na koniec


środa, 1 maja 2013

Rozdział 1


Magdalena jak co dzień przychodzi do pracy. Idzie do garderoby przygotować się przed sesją. Lecz zostaje wezwana do szefowej. Zaniepokojona idzie do biura szefowej bijąc się z myślami w głowie.  Zdenerwowana delikatnie pukam w drewniane drzwi i wchodze do niewielkiego  pomieszczenia. Gdzie zastaje uśmiechniętą panią Marię. Lekko uspokojona miną szefowej wita się z nią.
-Dzień dobry – zaczyna tajemniczą rozmowę Magda
-Witam panią – odpowiada tajemniczo pani Maria
-Wzywała mnie pani – nie wie jak zacząć ale próbuje
-Tak wzywałam cię. Mam dla Ciebie bardzo interesującą ofertę dotyczącą twojej kariery .- zaczęła szefowa
-A o co konkretnie chodzi?- zapytałam
-Chcemy żebyś wyjechała na kontrakt do Dortmundu żeby odbyć tam sesje fotograficzną między innymi z piłkarzami reprezentacji Borussi Dortmund. Co ty na to? – kontynuowała Maria
-No wie pani to jest poważna decyzja – powiedziałam zaskoczona.
-Daje pani czas do zastanowienia do jutra , a teraz niech pani wraca do swoich obowiązków – powiedziała spokojnie
-Dobrze. Do zobaczenia- powiedziałam i zaskoczona wyszłam.
Szybko pobiegłam się przebrać, aby zdążyć na sesję. Po sesji miałam zaplanowane iść z Mileną na zakupy do centrum handlowego.  Gdy zaszłam do Mileny opowiedziałam jej wszystko.
-No to super. Ale czemu jesteś taka smutna – zapytała
-No bo to oznacza, że ja się mam tam przeprowadzić – odpowiedziałam smutnie.
- Nie martw się. Będziemy cię odwiedzać. Nie będziesz sama. Tym się nie martw. A teraz chodź bo nam  wszystko wykupią. Szybciej. – uspokoiła mnie
Poszłyśmy szybkim krokiem do centrum handlowego , do naszego ulubionego butiku. Kupiłyśmy dużo fajnych ciuchów. Po zakupach poszłyśmy na kawę i zaczęłyśmy myśleć jak to będzie jak ja wyjadę. Wieczorem przemyślałam wszystko z rodzicami i postanowiłam wyjechać, ponieważ taka szansa może mi się więcej nie trafić. Następnego ranka z uśmiechem na twarzy poszłam do biura szefowej i oświadczyłam że postanowiłam wyjechać. Ona od razu dała mi do podpisania kontrakt. Przeczytałam go i podpisałam. Okazało się że wyjazd jest następnego dnia , więc miałam mało czasu na pakowanie. Szefowa puściła mnie wcześniej z pracy abym mogła się spokojnie spakować. Oczywiście jak u każdej kobiety pakowania było dużo. Musiałam spakować wszystko. Bagaże zajęły mi 2 walizki i dużą torbę. Sama byłam zdziwiona że aż tyle tego mam. Wyjazd  miałam o 9:00. Rano wzięłam taksówkę  na dworzec, skąd miałam autokar do Dortmundu.  Gdy weszłam do autokaru zobaczyłam Milenę machającą do mnie z ostatniego siedzenia. Zdziwiona podbiegłam do niej.
Kobieto zaraz wyjeżdżam. Co ty tu robisz? – zapytałam
Nie no Magda , ty na serio myślałaś że ja przegapię taką szanse żeby poznać najlepszych piłkarz. – zapytała zdziwiona
No tak tego można się było po tobie spodziewać – powiedziałam z uśmiechem po czym usiadła obok niej.
Przegadałyśmy całą drogę rozmyślając  jak to będzie poznać sławnych piłkarzy , mieć z nimi sesję . 




---------------------------------------------------------------------------------------


i fotka na koniec]