Następnego dnia o poranku obudziła mnie Milena, mówiąc że
jest już 7:10 , a o 8 miałam sesje reklamową. Zerwałam się szybko i
pobiegłam do łazienki się szybko odświeżyć
, ponieważ miałam mało czasu.
- No nie. Pierwszy dzień w pracy a ja zaspałam. –
powtarzałam zdesperowana
- Nie marudź tak tylko się pospiesz. Bo cię po pierwszym
dniu wywalą – śmiała się ze mnie Milena
Szybko się ubrałam i pobiegłam na taksówkę. W pracy
pojawiłam się o 7:58 ,a dwie minuty potem miałam zaplanowaną sesję reklamową.
Więc wzięłam przebrałam się i pobiegłam na plan. Tam już na mnie czekali
wszyscy. Weszłam na plan i zaczęłam robić zdjęcia , jak gdyby nigdy nic. Dobrze, że nikt nie zauważył , tego że się
troszkę spóźniłam. Po męczącej sesji , poszłam na miasto coś zjeść , ponieważ
rankiem nic nie zjadłam ,bo zaspałam.
Szłam długą uliczką, aż znalazłam pizzerie. Weszłam tam i zamówiłam
sobie coś na przegryzkę. Potem wróciłam do agencji na kolejną sesję. Dopiero
wtedy dowiedziałam się że sesja została odwołana, lecz zostałam wezwana do pani
dyrektor. Więc poszłam, obawiałam się że się dowiedziała o moim spóźnieniu i po to mnie wzywa. Moje podejrzenia się
potwierdziły.
- Dzień dobry. Wzywała mnie pani? – zapytałam zdenerwowana,
ponieważ już się domyślałam o co chodzi
- Witaj , Madziu . Dowiedziałam się o twoim spóźnieniu… -
powiedziała
- No wiem, ale ja …już się to więcej nie powtórzy. Bardzo przepraszam. To
było pierwszy i ostatni raz. Ja bardzo panią przepraszam. – przerwałam jej i
zaczęłam się tłumaczyć.
- No dobrze tym razem ci odpuszczę, ale wiesz że to dopiero pierwszy dzień –
powiedziała stanowczo
- tak tak wiem – odpowiedziałam
- jeszcze jedna sprawa tu masz plan dnia na jutro-
powiedziała i podałam mi zapełnioną kartkę
Plan następnego dnia mnie bardzo zaskoczył…
________________________________________________________
sorki że taki krótki ale nie mam weny i czasu :/