sobota, 4 maja 2013

Rozdział 2


Gdy wyszłyśmy z  autokaru przywitała nas miła rudo włosa kobieta w średnim wieku. Mówiła coś do nas po niemiecku, ale nic nie zrozumiałyśmy.  Nagle podeszła do nas jakaś dziewczyna z naszego autokaru i wszystko wyjaśniła rudowłosej o co chodzi. Byłyśmy zaskoczone że tak szybko mówi, lecz po chwili podziękowałyśmy. Poszłyśmy na recepcje, aby zameldować się w swoich pokojach i odebrać karty. Okazało się, że to jest wielki apartament z 4 pokojami, salonem , przedpokojem, kuchnią i łazienką. Oczywiście Milena będzie u mnie mieszkać póki nie znajdziemy dla niej mieszkania. Na początku myślałyśmy że pomyliłyśmy pokoje, ale potem już miałyśmy pewność. Gdy obejrzałyśmy cały apartament wybrałyśmy pokój dla Mileny i sypialnie dla mnie. Potem poszłyśmy się rozpakować i odświeżyć. Po gorącej kąpieli poszłam się odpowiednio ubrać. Milena w tym samym brała kąpiel. Podczas gdy ja się ubierałam, rozległ się dzwonek do drzwi. Gdy skończyłam się ubierać, otworzyłam drzwi. Po drugiej stronie drzwi stała kobieta w średnim wieku.
- Dzień dobry – powiedziałam
- dzień dobry – odpowiedziała kobieta
-mogę w czymś pomóc? – zapytałam zdziwiona
-Nie dziękuje ja jestem Daria Wrona czyli pani nową szefową. – powiedziała poważnie
-Oj przepraszam. Niech pani wejdzie do środka. – powiedziałam zapraszając  ją do  salonu
- Napiję się pani czegoś ? – zapytałam idąc w stronę ogromnej kuchni.
- Jeśli pani ma to poproszę odrobinę czerwonego wina. – powiedziała
- No niestety nie mam bo dopiero weszłyśmy do naszego apartamentu – powiedziałam zakłopotana
- nic nie szkodzi , zamiast wina napiję się herbaty – powiedziała nie narzucając się
Wtedy ja wstawiłam wodę na herbatę i poszłam do nowej szefowej zapytać co ją do mnie sprowadza.
-No więc chciałam pani dać pani plan dnia w pracy i tę oto książkę. – powiedziała  z uśmiechem
Mówiąc to dała mi wielką kartkę i słownik polsko-niemiecki , a ja z uśmiechem odebrałam od niej tę oto rzeczy.
- dziękuje pani bardzo-  powiedziałam uprzejmie
W tej oto chwili do salonu weszła Milena w samym ręczniku.
-to ja może już sobie pójdę – powiedziała pani Daria
- ale jeszcze pani kawy nie wypiła – powiedziałam zdenerwowana
- może innym razem – powiedziała i wyszła
Gdy Milena usłyszała że Szefowa wyszła od razu przybiegła do mnie do pokoju.
- Ej kto to był? Czemu mi nie powiedziałaś że ktoś przyszedł? – powiedziała zawstydzona wpadką
-to była moja nowa szefowa! Dała mi plan dnia i słownik! Hahahaha . Ej a ty to się może idź ubierz bo chyba nie będziesz łazić cały dzień w ręczniku. – zaśmiałam się
Wtedy Milena poszła do siebie a ja położyłam się i zasnęłam.



____________________________________________________


na koniec


3 komentarze: